poniedziałek, 17 września 2012

Halloween - niebezpieczna moda propagowana w przedszkolach i szkołach.


       Od momentu, kiedy upadł komunizm w Polsce i nasz kraj otworzył się na kulturę Zachodu, zaczęły napływać do nas zwyczaje, obyczaje i święta celebrowane od lat w krajach anglosaskich i nie tylko. Jednym z takich „świąt” jest Halloween obchodzone w Wigilię Święta Zmarłych w Polsce. Jednymi z propagatorów obchodzenia Halloween są nauczyciele angliści, którzy często z pasją przy pomocy uczniów organizują wystawy dyni, plakatów na których widnieją wizerunki wiedźm, różnego rodzaju potworów, kościotrupów, wampirów i wiele innych dziwnych pokracznych i przerażających stworów. Dzieci i młodzież są wprowadzane w tajniki tego „święta” poprzez  prowadzone lekcje na ten temat, organizowane konkursy na najlepiej wykonane dynie lub przebranie. Wszystko to odbywa się w majestatycznej oprawie i przy przyzwoleniu dyrekcji szkół. Przy tym trzeba dodać, że Halloween jest wpisane do Programu Szkoły, a więc niejako wpisuje się jako stały punkt w kalendarzu imprez szkolnych. Nie występuję tu przeciwko nauczycielom anglistom. Jednak należy stwierdzić, że ich zrozumienie duchowe na temat Halloween jest bardzo powierzchowne i niestety w większości kompletnie pozbawione krytycznego podejścia. Nie chciałbym jednak być źle zrozumiany. Nie chodzi tu o wszystkich nauczycieli j.angielskiego. Wśród nich są zapewne wspaniali chrześcijanie, którzy rozumieją zagrożenie jakie niesie Halloween i w swojej pracy  unikają propagowania tego "święta". Próby dyskusji przeciwników Halloween z jego propagatorami kończą się na ogół nazwaniem tych pierwszych fanatykami religijnymi, tudzież ludźmi zacofanymi. Argumenty jakie przy tym padają są w stylu: „to tylko zabawa”, „w Stanach Zjednoczonych jest to oficjalne święto”, „nie przesadzajmy z religijnymi argumentami”, „młodzież to lubi” itd. Sam będąc świadkiem takich rozmów i ich uczestnikiem słyszałem wiele innych , nie godzących się nawet przytaczać słów.
       Pojawia się pytanie czy rzeczywiście to tylko zabawa? Czy jest to nieszkodliwe? Patrząc na genezę Halloween jednoznacznie należy podkreślić, iż pochodzi ono z pogańskiego celtyckiego święta ku czci boga śmierci – Samhaina. W poprzednim poście pisałem o zagrożeniu jakie niesie propagowanie okultyzmu w cyklu powieści o Harry`m Potterze. I co ciekawe, właśnie w tej sadze Halloween zajmuje centralne miejsce. Obchodzone jest z pietyzmem jako Noc Duchów. Co jednoznacznie propaguje spirytyzm. W Biblii w Księdze Powtórzonego Prawa (V.Moj.) w rozdziale 18 w wersetach od 9 do 14 jest jasno stwierdzone, że obrzydliwością dla Boga jest każdy, kto uprawia grzechy okultyzmu. Jest tutaj również wymieniony spirytyzm.
       Co więcej nie tylko Halloween jest obchodzone w szkołach, ale również dowiedzione jest, że jest to szczególne święto dla satanistów. Założyciel „kościoła szatana” Szandor A.La Vey uważa, iż „zaraz po dniu własnych narodzin dwoma najważniejszymi świętami są: Noc Walpurgii i Halloween”(„Biblia Szatana „ wydanie polskie,s.110-112). Pisze on dalej, że pochodzące od druidów „w Szkocji święto to połączono z okresem, w którym duchy zmarłych, demony, czarownice i czarownicy byli szczególnie aktywni”(tamże). Wg twórcy i założyciela „kościoła szatana” w tą noc duchy, czarownice i demony mają szczególną moc. Trzeba tu się z nim zgodzić. Ponieważ przywoływanie ich, szczególne zainteresowanie wreszcie zachwycanie ze strony ludzi dodaje im sił. Ze świadectw wielu nawróconych na chrześcijaństwo byłych satanistów jawi nam się jeszcze bardziej przerażający obraz tego pseudo święta. (Polecam wydany w latach 90 -tych film z wrocławskiego studia Hagi Film, "Halloween Święto Duchów"- obejrzyj tutaj). To właśnie w tym czasie składane są ofiary rytualne z dzieci. Głównie są to noworodki, które kobiety z grup satanistycznych rodzą w tym celu. Obchodzenie tego „święta” jest wiec również wystąpieniem przeciwko piątemu  i pierwszemu przykazaniu Dekalogu. Co ściąga na biorących w tym udział przekleństwo opisane w Dziesięciu Przykazaniach. (2Mojżeszowa rozdział 20 w. 1-5).
       Oswajanie dzieci i młodzieży z klimatem jaki niesie Halloween jest niczym innym jak oswajaniem z satanizmem, czarami, spirytyzmem, śmiercią. Dzieci przebierają się za śmierć, duchy, czarownice, gobliny, zombi, sowy, potwory, wampiry, demony, diabła. Moim zdaniem oznacza to, że w ten sposób dotyka się bardzo niebezpiecznych rzeczywistości duchowych wyrażonych w bardzo rozbudowanej symbolice satanistyczno-magicznej. Personifikacja i identyfikacja ze światem ciemności prowadzi do przywołania demonów, które się za tym kryją i w końcu może otworzyć drzwi do opętania. Czuję się zobowiązany jako chrześcijanin zajmować jednoznaczne stanowisko i przeciwstawiać się wszelkim formom promowania okultyzmu, magii  i satanizmu. A jako Kościół powinniśmy podjąć walkę o duszę naszych dzieci uświadamiając zagrożenia, rozmawiając i chroniąc przed braniem udziału w tego typu zdarzeniach.

Na stronie naszego kościoła znajdziesz mój bardziej obszerny artykuł na temat Halloween - czytaj tutaj.