sobota, 11 sierpnia 2012

Bunt Koracha, Datana i Abirama.

       Zastanawiając się, czy podjąć temat lojalności i oddania, ostatecznie zdecydowałem się skreślić kilka słów. Temat liderów i ich lojalności przewija się w  mojej służbie od samego początku. Jestem pewien, że jest to jeden z ważniejszych problemów w życiu każdego pastora. Kiedy analizuję ostatnie 20 lat mojej posługi, muszę przyznać, że miałem kontakt z wieloma osobami będącymi liderami, a które jednak nigdy nimi nie powinny zostać. Prawdziwy współpracownik na niwie Pańskiej to człowiek zapatrzony w Jezusa, kochający kościół, gotowy do poświęceń a jednocześnie rozumiejący swoje miejsce w Bożym Królestwie i zawsze podległy swoim przełożonym w Panu. Ostatnio przeżyłem kolejną porażkę, kiedy osoby wydawałoby się dojrzałe i oddane Panu, wykonały ruch, który mogę ocenić jako bunt Koracha. Z pewnością mógłbym kontynuować ten wątek ku uciesze czytelników. Nie zrobię jednak tego ze względu na miłosierdzie wobec tych osób. Chcę natomiast przytoczyć kilka myśli na temat duchowych mechanizmów związanych z buntem w kościele. 
W IV Księdze Mojżeszowej w rozdziale 16 czytamy o buncie Koracha, Datana i Abirama.:
"1) Wtedy Korach, syn Jishara, syna Kehata, syna Lewiego, oraz Datan i Abiram, synowie Eliaba, i On, syn Peleta, z synów Rubena, (2) zbuntowali się przeciwko Mojżeszowi, a wraz z nimi dwustu pięćdziesięciu mężów izraelskich, książąt zboru, powoływanyh na uroczyste zebrania, mężów znakomitych, (3) połączyli się, by wystąpić przeciwko Mojżeszowi i Aaronowi, i rzekli do nich: Dość tego! Cały bowiem zbór, wszyscy w nim są święci, i Pan jest wśród nich; dlaczego więc wynosicie się ponad zgromadzenie Pańskie? " 

       Korach, Datan i Abiram zorganizowali bunt przeciwko Mojżeszowi i Aaronowi. Zapewne poprzez rozprowadzanie pomówień, narzekań, rozsiewanie plotek. Stanęli przeciwko bożym Pomazańcom. Mało tego, postanowili ich usunąć z przewodzenia ludowi ogłaszając, że wszyscy w zborze są święci i Pan jest wśród nich. Co ciekawe, ten sam schemat pojawia się od czasu do czasu w każdym zborze. Pojawiają się osoby, często liderzy, pracujący wspólnie z pastorem, którzy po czasie zaczynają siać niezadowolenie aż wreszcie ogłaszają, że słowa pastora nie są już potrzebne, bo przecież oni też mają bezpośredni kontakt z Bogiem. Deprecjonują osoby blisko pastora, zaczynają docierać do tych ludzi, którzy z jakichś powodów są wciąż niezadowoleni. Przedstawiają się jako osoby, które wiele rzeczy zrobiłoby lepiej. Przy tym ukazując np. wszystkie słabości i potknięcia pastorów. 

       Nigdy nie uważałem, że jestem idealny. Posiadam szereg wad i słabości, z którymi jak każdy człowiek muszę codziennie toczyć walkę. Ale również mogę powiedzieć, że nie ma idealnych ludzi. Jest tylko Jeden idealny Jezus Chrystus. Nie mówię tu jednocześnie, że mam pobłażać sobie skoro jestem człowiekiem. Wiem, że jako pastor muszę dawać przykład. Niemniej oceniając siebie krytycznie, wolę być zawsze gotowy do  pokuty i słowa "przepraszam". Tymczasem buntownicy nie rozumieją tego i w swoim zaślepieniu zapominają, że rozbijają ciało Chrystusa jakim jest kościół. 
Również ja jako pastor, niejednokrotnie doświadczyłem przypadków buntu Koracha, skierowanego przeciwko mojemu zborowi, mojej służbie i mojej osobie. Niestety pewnie jeszcze nie raz doświadczę, jak ten sam duch, który prowadził Koracha i jego kolegów, będzie próbował osłabiać kościół atakując mnie. Uważam, że za buntem tym stoi duch. Dlatego tym bardziej jest mi przykro, kiedy ludzie mu się poddają.         Pocieszające jest to, że nie walczymy z "ciałem i krwią", a więc nie ludzie są naszymi wrogami. Bóg jednak surowo ocenia takie postawy. Przeczytajmy odpowiedź Mojżesza i zobaczmy jak Pan patrzył na to co się wydarzyło:
"4) Gdy to Mojżesz usłyszał, padł na oblicze swoje, (5) a potem przemówił do Koracha i do całego jego zastępu: Jutro ukaże Pan, kto jest jego i kto jest święty, i może zbliżyć się do niego; kogo zaś wybierze, temu pozwoli zbliżyć się do siebie. (6) Tak uczyńcie, ty, Korach i wy, i cały zastęp jego: Weźcie sobie kadzielnice (7) i włóżcie w nie ogień, i jutro nasypcie nań kadzidła przed Panem; ten mąż, którego Pan sobie obierze, będzie świętym; dość tego, synowie Lewiego! (8) I rzekł Mojżesz do Koracha: Posłuchajcie, synowie Lewiego! (9) Czy wam było za mało, iż Bóg Izraela wyróżnił was w zborze izraelskim, aby was zbliżyć do siebie, byście mogli sprawować służbę w przybytku Pańskim i stawać przed zborem, aby im służyć? (10) Pozwolił tobie, a z tobą wszystkim twoim braciom, synom Lewiego, zbliżać się do siebie, a wy żądacie jeszcze i kapłaństwa? (11) Dlatego ty i cały twój zastęp połączyliście się, aby wystąpić przeciwko Panu, kim zaś jest Aaron, że szemrzecie przeciwko niemu? (12) I rozkazał Mojżesz przywołać Datana i Abirama, synów Eliaba, lecz oni odpowiedzieli: Nie przyjdziemy! (13) Czy mało tego, że nas wyprowadziłeś z ziemi opływającej w mleko i miód, aby nas wygubić na pustyni, że jeszcze chcesz narzucić się nam jako władca? (14) Wszak nie wprowadziłeś nas do ziemi opływającej w mleko i miód ani nie dałeś nam w posiadanie pól i winnic. Czy chcesz tym mężom wyłupić oczy? Nie przyjdziemy! (15) Wtedy Mojżesz bardzo się rozgniewał i rzekł do Pana: Nie zważaj na ich ofiarę. Nie wziąłem od nich ani jednego osła, ani też nikogo z nich nie skrzywdziłem. (16) I rzekł Mojżesz do Koracha: Ty i cały twój zastęp oraz Aaron stawicie się jutro przed Panem. (17) Weźcie każdy swoją kadzielnicę i nałóżcie na nie kadzidła, i złóżcie przed Panem każdy swoją kadzielnicę, razem dwieście pięćdziesiąt kadzielnic; ty i Aaron też, każdy ze swoją kadzielnicą. (18) I wziął każdy swoją kadzielnicę, i włożyli w nie ogień, i nasypali kadzidła, i stanęli u wejścia do Namiotu Zgromadzenia, a także Mojżesz i Aaron. (19) Korach zgromadził naprzeciw nich cały zbór u wejścia do Namiotu Zgromadzenia i wtedy ukazała się całemu zborowi chwała Pańska. (20) I przemówił Pan do Mojżesza i do Aarona tymi słowy: (21) Odłączcie się od tego zboru, a Ja ich zniszczę w mgnieniu oka. (22) Lecz oni upadli na swoje oblicza i rzekli: Boże, Boże duchów wszelkiego ciała! Czy jeżeli zgrzeszy jeden mąż, będziesz się gniewał na cały zbór? (23) Wtedy odezwał się Pan do Mojżesza tymi słowy: (24) Przemów do zboru tak: Oddalcie się z obrębu mieszkań Koracha, Datana i Abirama. (25) I wstał Mojżesz, i poszedł do Datana i Abirama, a za nim poszli starsi izraelscy. (26) I przemówił do zboru tymi słowy: Odstąpcie od namiotów tych bezbożnych mężów. Nie dotykajcie niczego, co do nich należy, abyście nie zginęli przez wszystkie ich grzechy.(27) I oddalili się od mieszkań Koracha, Datana i Abirama. Datan zaś i Abiram wyszli i stanęli u wejścia do swoich namiotów ze swoimi żonami, synami i dziećmi. (28) A Mojżesz rzekł: Po tym poznacie, że Pan mnie posłał, abym dokonał wszystkich tych czynów, i że z własnej woli nic nie czyniłem: (29) Jeżeli oni umrą taką śmiercią jak wszyscy ludzie i spotka ich los wszystkich ludzi, to nie Pan mnie posłał. (30) Lecz jeżeli Pan dokona rzeczy nadzwyczajnej, że ziemia otworzy swoją czeluść i pochłonie ich oraz wszystko, co do nich należy, i żywcem zstąpią do podziemi, wtedy poznacie, że ci mężowie zbezcześcili Pana. (31) A gdy wypowiedział wszystkie te słowa, rozstąpiła się ziemia pod ich nogami. (32) Ziemia rozwarła swoją czeluść i pochłonęła ich oraz ich domy i wszystkich ludzi Koracha i cały ich dobytek. (33) Oni zaś wpadli ze wszystkim, co mieli, żywcem do podziemi, a ziemia zamknęła się nad nimi; tak zginęli spośród zgromadzenia. (34) Wszyscy zaś Izraelici, którzy byli wokoło nich, uciekli na ich krzyk, mówiąc do siebie: Oby i nas ziemia nie pochłonęła! (35) Ogień też wyszedł od Pana i pochłonął owych dwustu pięćdziesięciu mężów, którzy ofiarowali kadzidło. "

       Cały ten fragment nie wymaga komentarza. Jakże ostro Bóg traktuje postawy buntowników i tych, którzy wywołują odstępstwo. Nie byli to liderzy, mówiąc współczesnym językiem, godni powołania. Kiedy doświadczam tego samego w swoim życiu, czytam tę historię i modląc się, czekam na Bożą ingerencję. Bo wiem, że jako boży sługa, mam ochronę samego Boga i jak mówią słowa jednego z hymnów:  "Jednak wiem komu jam zawierzył i nic z Chrystusem mnie nie rozłączy."

Tak więc jeśli jesteś bożym Pomazańcem, nie bój się buntu Koracha, Datana i Abirama. Bóg sam będzie za Ciebie walczył. Los buntowników zawsze jest podobny, albo odpadają od ciała Chrystusa, albo owoc ich służby i życia jest mierny. Słowem, przez poddanie się demonowi buntu, wnoszą do swojego życia duchową śmierć.
       Na koniec chcę wyznać, że jedynym, który ma moc powołać do służby i z niej odwołać jest Pan Kościoła. Za słowami ap. Pawła z listu do Efezjan rozdz.4 w.10-16 kryje się sens służby i jej ochrona przez Boga:
"Ten, który zstąpił, to ten sam, co i wstąpił wysoko ponad wszystkie niebiosa, aby napełnić wszystko. (11) I On ustanowił jednych apostołami, drugich prorokami, innych ewangelistami, a innych pasterzami i nauczycielami, (12) aby przygotować świętych do dzieła posługiwania, do budowania ciała Chrystusowego, (13) aż dojdziemy wszyscy do jedności wiary i poznania Syna Bożego, do męskiej doskonałości, i dorośniemy do wymiarów pełni Chrystusowej, (14) abyśmy już nie byli dziećmi, miotanymi i unoszonymi lada wiatrem nauki przez oszustwo ludzkie i przez podstęp, prowadzący na bezdroża błędu, (15) lecz abyśmy, będąc szczerymi w miłości, wzrastali pod każdym względem w niego, który jest Głową, w Chrystusa, (16) z którego całe ciało spojone i związane przez wszystkie wzajemnie się zasilające stawy, według zgodnego z przeznaczeniem działania każdego poszczególnego członka, rośnie i buduje siebie samo w miłości. "